Myślimy
kompleksowo
 

27 grudnia 2017

Firmowe nośniki USB, czyli Urządzenia Stale Bagatelizowane

Dziewięć na dziesięć. Tyle osób korzysta w pracy z przenośnych pamięci USB i tyle samo zgubiło taki nośnik przynajmniej raz, zatajając ten fakt przed swoją firmą. Przestrzegamy, że brak polityk bezpieczeństwa dotyczących USB i rozwiązań DLP może uderzyć w firmę równie szybko i gładko, jak między firmowymi dyskami krążą prywatne filmy pracowników.

Więc musisz udostępnić 8GB danych bez spowalniania dysku sieciowego, z którego korzystają ważne firmowe aplikacje? Żaden problem - odpinasz od kluczy brelok z USB i pliki za chwilę lądują na laptopie kolegi z działu. Prosto, szybko i bez wołania administratora. Nic dziwnego, że w najnowszej ankiecie firmy Apricorn aż 9 na 10 specjalistów IT potwierdza częste korzystanie z przenośnych pamięci flash w miejscu pracy. Naturalnie objętość danych krążących między setkami drobnych dysków nie musi iść w gigabajty, bo kluczowa jest ich zawartość. Wystarczy paczka skanów z umowami o pracę - niewielka, ale na tyle duża, by nie zmieściła się jako załącznik w firmowej poczcie. Jak wygląda bezpieczeństwo tysięcy podobnych transferów?

80% uczestników badania twierdzi, że ochrona danych stanowi dla nich "wysoki priorytet" i podobnie jest w miejscach ich zatrudnienia. Blisko 58% posiada adekwatne zabezpieczenia i procedury korzystania z pamięci flash, a 54% korzysta z rozwiązań DLP (data-leak-protection) wykrywających nieautoryzowane kopiowanie na USB poufnych danych. Połowa badanych firm wymaga zgłaszania utraty pamięci przenośnych, a 49% umożliwia pracownikom korzystanie wyłącznie z zaaprobowanych dysków. Tyle teorii, bo rzeczywistość już nieco skrzeczy.

Chociaż 50% badanych zobligowanych jest pytać o pozwolenie na użycie USB, realnie robi to tylko 15% z nich. Z kolei 8 na 10 pracowników używa w pracy zewnętrznych napędów otrzymanych np. jako gadżety reklamowe podczas branżowych eventów. Ilu poprosi administratora o sprawdzenie pamięci przed jej wpięciem w firmową infrastrukturę? Danych brak, ale można przypuszczać, że nie będzie ich wielu. Nieduża jest też grupa korzystająca z szyfrowania. Mimo, że to de facto podstawowy środek bezpieczeństwa przy przenoszeniu danych korzysta z niego tylko 20% badanych specjalistów.

Ktoś mógłby powiedzieć, że "statystyki nie są wprawdzie najlepsze, jednak dyski USB wcale nie gubią się tak często". Otóż gubią - aż 87% specjalistów biorących udział w badaniu ma za sobą przynajmniej jedną niezgłoszoną utratę pamięci flash z firmowymi danymi. Większość z nich zawierała prawdopodobnie statystyki i projekty, których utrata była co prawda kłopotliwa i kosztowna (również wizerunkowo)... ale nie zagroziła niczyjemu życiu tak, jak ostatnia wpadka służb bezpieczeństwa brytyjskiego lotniska Heathrow.

29 października na londyńskiej ulicy znaleziono niezaszyfrowany pendrive z poufnymi i wrażliwymi danymi o zabezpieczeniach lotniska i sposobach korzystania z niego przez brytyjską królową, ministrów i zagranicznych gości. Ani sam dysk, ani dane na nim zawarte nie były chronione nawet prostym hasłem. Nasi eksperci przypominają, że według statystyk z 2016 lotnisko codziennie odwiedza blisko 207 tysięcy osób. Jeśli mapy monitoringu i opisy systemów antyterrorystycznych z dysku trafiłyby do osoby o złych intencjach to potencjalna katastrofa czy planowany atak terrorystyczny byłyby praktycznie nie do wykrycia.

Przypominamy, że niezabezpieczone dyski stwarzają podwójne zagrożenie - wycieku danych, ale też niebezpiecznej infekcji szyfrującej lub innego ataku wirusowego. W przypadku portów USB częściowym rozwiązaniem jest ich blokada i dopuszczenie tylko nośników szyfrowanych. Warto też pamiętać o dodatkowym zabezpieczeniu w postaci dedykowanego rozwiązania DLP. Eksperci firmy przypominają, że firmy i organizacje powinny jak najdokładniej kontrolować przepływ swoich danych, zwłaszcza gdy te opuszczają firmę. W kontekście unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które wejdzie w życie 25 maja 2018 r. tego zalecenia nie wolno dłużej traktować jako branżowej mantry. Należy je po prostu wdrożyć.

Autorem tekstu jest Piotr Surmacz

Justyna Pietruszka
marketing specialist

Masz pytania?
Skontaktuj się ze mną:
pietruszka.j@anzena.pl
32 259 10 89