Myślimy
kompleksowo
 

01 lipca 2021

Bohater dnia codziennego

Na co dzień najbardziej zapracowany członek załogi w firmie ANZENA. Żaden problem nie jest mu straszny, a pomoc innymi sprawia mu ogromną przyjemność. Praca to jego hobby i nie chce osiadać na laurach. Dzięki profesjonalnemu podejściu do swoich obowiązków, nasza firma oferuje profesjonalną pomoc techniczną i jest w stanie sprostać najróżniejszym wyzwaniom, jakie stawiają nam na drodze klienci. W piękny, czerwcowy dzień udało mi się porozmawiać z naszym Inżynierem Systemowym Karolem Szymochą i poznać odpowiedzi na kilka pytań!

Za co lubisz swoją pracę?

Praca w ANZENA daje mi możliwość rozwoju, bo tak naprawdę wciąż muszę zgłębiać nową wiedzę, żeby sprostać oczekiwaniom klientów. Jestem typem pracusia, więc dzień podczas którego miałbym zbyt wiele czasu na przysłowiową kawę, byłby dla mnie mało ciekawy. Chcę móc sprostać wszystkim oczekiwaniom, jakie stawiają przede mną przełożeni a przede wszystkim klienci. Mój dzień w pracy nigdy nie jest nudny.

A co, gdy pojawiają się jakieś trudności?

Przede wszystkim, próbuje nigdy nie wpadać w panikę. Zawsze staram się sam poradzić sobie z trudnościami ale czasami potrzebuję wsparcia. Współpracujemy z innymi firmami, od których możemy się wiele dowiedzieć i poradzić w kryzysowych sytuacjach. Czasami to ja pomagam innym inżynierom w rozwianiu ich wątpliwości i znalezieniu rozwiązania a czasami oni pomagają mnie. Dlatego dbam także o pozytywne relację z moimi kolegami po fachu.

W takim razie opowiedz, jak wygląda zwykły dzień na supprocie! Jest ciężko?

To zależy. Ludzie są różni i problemy są różne. Czasem klient ma zły humor, a czasem ja wstanę lewą nogą. Czasem potrafię odpowiedzieć na pytanie klienta w minutę i mogę zamknąć zgłoszenie, a czasem potrzebujemy na to więcej czasu. Grunt to znaleźć takie rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron. Fajnie mieć świadomość, że można komuś pomóc. Miło jest też usłyszeć kilka dobrych słów, których klienci nigdy nie szczędzą gdy wszystko już jest naprawione. To naprawdę poprawia samopoczucie. Wiem, że moja praca ma sens.

Co najbardziej chwalą sobie klienci, przychodzący do Ciebie z problemem?

Na pewno ludzie doceniają pomoc prawdziwej osoby. W wielu firmach odchodzi się od tradycyjnego wsparcia technicznego. Stawia się na boty i automaty, które mają przygotowane scenariusze zdarzeń i wyszukują rozwiązanie do kategorii problemu. W wielu przypadkach wygląda to jak rozmowa z asystentem Google i wymaga wiele cierpliwości. U nas każdy problem jest rozpatrywany indywidualnie a rozwiązanie jest dostosowane do konkretnego przypadku. Bardzo rzadko wykorzystujemy gotowe rozwiązania. Klienci naprawdę są za to wdzięczni i cenią możliwość rozmowy bezpośrednio ze mną.

Opowiedz proszę, z jakim największym wyzwaniem ostatnio musiałeś się zmagać?

Ostatnio pracowałem nad procesem migracji kontrolera domeny. Z racji tego, że klient wymagał migracji z systemu Windows server 2003 SBS na Windows server 2019 wymagało to wiele godzin nauki ale finalnie w niecałe dwa dni migracja została zakończona pomyślnie. W trakcie samego wdrożenia oczywiście pojawiły się problemy chociażby z rolami FSMO, jednak wcześniejsza nauka i ćwiczenie różnych scenariuszy pomogły poradzić sobie z problemami tego typu. Z racji tego, że nowa wersja systemu operacyjnego pozwalała na drugi kontroler domeny to również go stworzyliśmy przez co kolejne ewentualne usługi nie będą niosły ze sobą zagrożeń utraty relacji z kontrolerem. Wdrożenia są najczęściej największymi wyzwaniami, jakie pojawiają się w mojej pracy. Oczywiście nie mówię o takich wdrożeniach, które wykonuje bardzo często. Akurat wyżej wymienione, zdarza się odrobinę rzadziej niż np. wdrożenie backupu ShadowProtect SPX, które nie ma już przede mną żadnych tajemnic.

Wdrożenia to coś, co lubisz? Czy może jednak praca na supporcie daje ci więcej satysfakcji?

Każde z tych zadań jest zupełnie inne więc bardzo ciężko jest je ze sobą zestawiać. Z jednej strony mówimy o elemencie pracy, która za każdym razem pozwala zdobywać mi nowe umiejętności i rozwijać mnie na nowych polach technicznych. Z drugiej strony pojawia się element rozwiązywania problemów i satysfakcji nie tylko z wykonanego zadania ale również z faktu pomocy komuś, co też jest dla mnie bardzo istotne. Ciężko mi określić, co lubię bardziej. Może po prostu powiem, że lubię moją pracę, która składa się nie tylko z tych dwóch zadań.

No właśnie! Prowadzisz również webinaria. Jak czujesz się w roli eksperta?

Wolałbym słowo prelegent, ale dziękuję, że tak myślisz. Kontakt z ludźmi pod każdą postacią jest dla mnie ogromnie satysfakcjonujący. Fajnie, że mogę przekazać swoją wiedzę innym. Na webinariach są przecież nasi klienci oraz kontrahenci, którzy dzięki naszym wydarzeniom mogą uniknąć czekania w kolejce na rozwiązanie problemu. Będąc na webinarium wiele wątpliwości mogą rozwiać też pytania, które można zadań na „świeżo”. Dużo lepiej jest zrozumieć działanie urządzenia, gdy ktoś dokładnie zaprezentuje jego możliwości. Często klienci sami udają się na nasz kanał na Youtube, gdzie mogą znaleźć webinaria i bez mojej pomocy rozwiązać swój problem lub przekonać się do jakiegoś rozwiązania i w rezultacie je zakupić.

Czyli pomagasz w każdy możliwy sposób? (śmiech)

Można tak powiedzieć (śmiech). Nagrania z webinarów na pewno są bardzo przydatne podczas pracy supportowej ale to też nie jest tak, że każdego klienta odsyłam do nagrania i zostawiamy samego sobie. Webinarium to dodatek do tego, co robię, gdy dyżuruje na wsparciu technicznym. Mogę się nimi wspomóc ale nie traktuje ich jako rozwiązanie zgłoszenia.

Czyli prelegent bardziej do Ciebie przemawia?

Zdecydowanie. Myślę, że na tym etapie, odpowiedniejsze byłoby słowo specjalista. Po prostu jestem zbyt ambitny, by użyć w stosunku do siebie taki mocnego słowa. Wciąż czuje niedosyt. Wiem, czego jeszcze chcę się nauczyć by móc nazwać się ekspertem.

Jak pozyskujesz nową wiedzę?

Jak już wspominałem, współpracujemy z wieloma dużymi firmami, takimi jak QNAP czy Fujitsu. Dzięki temu mam możliwość brać udział w szkoleniach, które dostarczają mi nowej wiedzy oraz pozwalają na dalszy rozwój firmy i poszerzenie współpracy. Na naukę poświęcam również swój wolny czas.

Wygląda na to, że praca to również Twoje hobby?

Tak. Praca to moja pasja i styl życia (śmiech). A tak poważnie, traktuje moją pracę jako hobby a naukę poza pracą jako inwestycję w samego siebie. Tak jak mówiłem, jestem pracusiem i nie lubię się nudzić. Jeśli mam możliwość pożytecznie spędzać czas, to właśnie to robię. Poza informatyką jeżdżę również na motocyklu oraz grywam w szachy.

W ilu szkoleniach w ANZENA brałeś już udział?

Ciężko zliczyć! Tych szkoleń było naprawdę dużo. W ostatnim czasie między innymi szkoliłem się z QNAPA, dzięki czemu zyskaliśmy najwyższy poziom partnerstwa. Odbywałem także szkolenia z Fujitsu oraz z serwerów Della.

Do Karola dzwoni telefon.

Niestety muszę Cię przeprosić. Kolejny klient czeka na rozwiązanie jego problemu.

Dziękuję, że znalazłeś chwilę czasu w swoim zapełnionym po brzegi grafiku.

Ja również dziękuję za rozmowę.

Autorem tekstu jest Katarzyna Struska

Katarzyna Struska
junior marketing specialist

Masz pytania?
Skontaktuj się ze mną:
struska.k@anzena.pl
32 259 10 87